Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
Układa się, ale na jak długo... w Ciągu dwóch tygodni jedno spięcie było... Sukces normalnie postęp... Związek na odległość niby nie mamy daleko do siebie ale zawsze coś, że nie można się częściej widywać... Masakra
A dzisiaj mija kolejny miesiąc jak z *NIM* jestem... Jak to zleciało... Kocham Go;*
Ehh.. Jak można kochać kogoś być z nim, ale nie wychodzi nam to Awantury o wszystko, podejrzenia...
Kilka dni było spoko... Wzorowy związek, ale dzisiaj wszystko szag trafił i chyba nadrobiliśmy te dni kiedy się nie kłóciliśmy...
Mam dość
Pojawienie się jeden osoby tak nagle zaburzyło cały porządek, który układałam po *jego* odejściu... Ale po *tych* słowach chyba już nic nie będzie miedzy *nami* tak jak dawniej... Może to i lepiej, bo nic nie dzieje się bez przyczyny
Ehh... Głupie uczucie... Wiem, że *ON* mnie kocha nad życie i ja jego też, ale ten strach, że może mieć inna na boku chodź by nawet pisać z inna jest silniejszy ode mnie... Jeszcze ta Pani X, która od samego początku się w między nas wpierdala i myśli,że łatwo z *NIEGO* zrezygnuje... NIGDY!!!
-
VNM-owa . ♥:
Pokaż wszystkie (1) ›